Beloved. Z miłości do naturalnych składników.

Ręcznie tworzone kosmetyki zaczęły powstawać w pracowni Kingi Pawłowskiej kilka lat temu w ramach zniwelowania stresu i rozwijania pasji. Swoje zamiłowanie do tworzenia naturalnych receptur pielęgnowała długo w kręgu najbliższych, jednak po namowach przyjaciółek zdecydowała się na założenie Beloved. Dajcie się przekonać, że działania napędzane pasją zawsze wychodzą na dobre, szczególnie kiedy mają…  zapach eterycznych olejków.

beloved-5

Jak wyglądała droga do powstania Beloved?

Od zawsze interesowały mnie naturalne kosmetyki, a przyjaciółki pokochały moje “mieszanki” i nie dawały mi spokoju. Dodatkowym bodźcem do zmian okazało się przyjście na świat pierwszego dziecka. Po piętnastu latach postanowiłam porzucić pracę biurową w międzynarodowej korporacji i odwrócić swoje życie o 180 stopni. Joga i tworzenie naturalnych kosmetyków z pasji przerodziły się w nową zawodową drogę, która poza oczywistymi trudnościami stworzyła zaskakujące możliwości rozwoju na wielu płaszczyznach.

Czy kształciłaś się kiedykolwiek w kierunku chemii czy kosmetologii? Gdzie nabyłaś niezbędne w takiej produkcji umiejętności i doszłaś do poszczególnych receptur?

Nigdy nie kształciłam się w tych kierunkach. Wszystko wypracowałam metodą prób i błędów. Ciągłe eksperymenty i zgłębianie tematycznych lektur pozwoliło mi samodzielnie nauczyć się podstaw chemii, aromaterapii i fitoterapii. A “po godzinach” jestem nauczycielką jogi, od lat pracuję terapeutycznie z kobietami.

 

beloved

 

Wymyślanie i odtwarzanie receptur kosmetycznych o zamierzonych właściwościach dla skóry, to praca wymagająca wprawy, wiedzy i dokładności. Z pewnością nawet z naturalnymi składnikami trzeba postępować rozważnie, bo skóra to delikatna sprawa. Jakie narzędzia, naczynia i maszyny towarzyszą Ci w codziennej pracy, zapewniając bezpieczeństwo i dobór właściwych proporcji składników?

Pracuję głównie na łatwym do sterylizacji szkle laboratoryjnym. Mam też kilka specjalnych mikserów, ale używam ich tylko przy większych zamówieniach. Na wyposażeniu takiej pracowni musi być maszyna czyszcząca, sterylizator i oczywiście waga laboratoryjna. Bez wagi nie ruszam się nigdzie, a małą wersję zabieram nawet w podróż na wypadek gdyby coś zainspirowało mnie do testowania.

beloved-6

 

Z jakich półproduktów naturalnych korzystasz najczęściej przy produkcji swoich kosmetyków np serum? Skąd je pozyskujesz i które lubisz najbardziej?

Składniki pochodzą z całego świata, skarby natury rozsiane są w przeróżnych zakątkach. Co ważne, pewne zasoby naturalne występują czasem jedynie na małych terytoriach  lub zdarza się, że dostęp do nich jest czasowo ograniczony w wyniku klęsk żywiołowych. Przykładowo olej arganowy, który bardzo cenię, powstaje z owoców drzew arganowych rosnących tylko w Maroko. W swoich recepturach wykorzystuję wyłącznie organiczne aktywne produkty pochodzące z certyfikowanych upraw ekologicznych. Można podzielić je na dwie kategorie: produkty olejowe lub nadające się do łączenia z olejami oraz produkty wodne łączące się z wodą. Moim ulubionym składnikiem jest zdecydowanie olej z dzikiej róży.  To rewelacyjny składnik, bogaty w witaminy– przede wszystkim witaminę C, ale także A, B1 i B2, E czy K. Działa rozjaśniająco, niweluje przebarwienia, nawilża i ma działanie antybakteryjne. Na drugim miejscu stawiam kwas hialuronowy o zbawiennym wpływie na nawodnienie skóry i przedłużającym jej młodość.

beloved-7

untitled-1780

 

Twoja pracownia nadal mieści się w mieszkaniu? Jak to wygląda w praktyce: to przestrzeń otwarta dla rodziny i klientów czy raczej miejsce, w którym wolisz spędzać czas na pracy w samotności i skupieniu?

Moją pracownię z uwagi na brak miejsca do przechowywania musiałam przenieść do wynajętego lokalu. Obecnie pracuję w małym lokum, gdzie mimo wszystko mam wystarczającą przestrzeń do swobodnej pracy i składowania półproduktów. Pracownia jest zarówno moją odskocznią, taką “samotną wyspą”… Kosmetyki powstają w skupieniu i ciszy albo przy muzyce relaksacyjnej, bo receptury wymagają dużej precyzji. W przerwach to też miejsce dla klientów, gdzie dziewczyny często wpadają porozmawiać i wypić kawę w towarzystwie. Zdarza mi się też organizować tam warsztaty kosmetyczne, czego nie mogłam robić w domu.

beloved-2

untitled-1794

Beloved to jeszcze mocno rozwijane hobby o zabarwieniu zarobkowym, czy już etap pracy zawodowej wespół z nauczaniem jogi?

Z uwagi na stałe koszty wynajmu lokalu i prowadzenia księgowości zdecydowałam, że tworzenie kosmetyków stanie się moim zawodowym projektem. Oczywiście wciąż łączę to z prowadzeniem zajęć z jogi i organizowaniem kobiecych podróży po całym świecie. Nie spędzam nocy w pracowni, jeśli potrzebuję pomocy zatrudniam dorywczo jedną z koleżanek, a tematy marketingowe i graficzne zlecam firmom zewnętrznym. Uwielbiam pracę nad kosmetycznymi recepturami i wszystko, co tego dotyczy, ale w życiu bardzo cenię sobie też równowagę.

untitled-1728

 

Co najbardziej lubisz w tworzeniu kosmetyków?

Fascynuje mnie możliwość kreacji, eksperymentowania w laboratorium i praca z naturalnymi składnikami. Samo wykonywanie niezliczonej ilości mieszanek olejków eterycznych, gdzie przy każdej kombinacji otrzymujemy inny efekt i właściwości jest szalenie ekscytujące i inspiruje do dalszych prób. Ciało ma dla mnie równie duże znaczenie jak zdrowy duch, więc oferowanie innym wyłącznie naturalnej pielęgnacji, której zbawienny wpływ przetestowałam na sobie, było tylko kolejnym krokiem ku świadomemu stylowi życia.

untitled-1751-2

beloved-4

Co inspiruje Cię w pracy?

Zdecydowanie kobiety. Delikatność, ich szacunek dla natury i swojego ciała, chęć odkrywania siebie i kreowania świata według własnych potrzeb a nie dyktanda tłumu. Ogromny wpływ na receptury kosmetyków oraz metody ich wytwarzania miały i wciąż mają zagraniczne podróże. Szczególnie inspirujące okazały się być wyprawy do Maroka i Indii, podczas których miałam okazję poznać nowe, całkowicie naturalne składniki, pradawne rytuały i zmysłową kulturę pielęgnacji ciała.

untitled-1763

Podobał Ci się ten post? Podzielić się nim ze znajomymi:

Comments