Plantarium – tajemniczy ogród w sercu Warszawy

Kamila Ciszek zaprasza wszystkich miłośników zieleni do swojej warszawskiej pracowni botanicznej, w której dzieje się magia. Oplątwy rosnące bez ziemi, kwitnący jaśmin witający gości swoim pięknym zapachem i fikusy wyglądające jak małe drzewka bonsai – to tylko namiastka tego, co znajdziecie w Plantarium. Poznajcie historię Kamili, która udowadnia, że artyzm może mieć zielone oblicze, a specjalistyczna wiedza o roślinach pozwala wyzbyć się przekonania, że trzeba mieć rękę do kwiatów, by żyć z nimi w symbiozie.

Wyobrażasz sobie życie bez roślin?

Teraz nie, choć kiedyś zupełnie nie zwracałam na nie uwagi we wnętrzach. Będąc dzieckiem uwielbiałam jednak drzewa, miałam nawet kilka „baz” w koronach drzew. Wraz z chłopakiem z sąsiedztwa robiliśmy także roślinne eliksiry z różnych znalezisk z okolicznych łąk. Teraz szukanie i kupowanie roślin to moja największa przyjemność w pracy. Kiedy jadę do szklarni w zimie i na dworze panują minusowe temperatury, ja mogę rozkoszować się tropikalnym ciepłem i wilgotnością powietrza. Przebywanie w takim zielonym otoczeniu jest uzależniające. Szczerze polecam!

Od zawsze byłaś zawodowo związana z pielęgnacją roślin?

Nie, pracowałam jako PR-owiec . Moja pasja do roślin narodziła się z wielu niepowodzeń i przeświadczenia, że ręki do roślin po prostu nie mam. Cieszę się jednak z doświadczenia nabytego podczas pracy w branży PR, dzięki temu wiem jak rozmawiać z klientami, a także jak przedstawić estetycznie swoje produkty. Wiele osób śledzi media społecznościowe Plantarium właśnie ze ze względu na dopracowane zdjęcia, których wykonanie faktycznie zajmuje dość dużo czasu.

 

 

Co jest dla Ciebie największą wartością w tworzeniu Plantarium?

Niezależność, absolutnie bezcenna. Wiele osób może to przerażać, ja to uwielbiam. Mogę robić to co lubię. Sam kontakt z roślinnością jest bardzo odprężający. Czy może być coś piękniejszego niż relaksująca praca?! Moja mama śmieje się, że w końcu mogę gromadzić bezkarnie piękne przedmioty. Dziesiąte nożyczki? Nie ma problemu!
Mam frajdę zarówno z kupowania, wybierania roślin jak i samej sprzedaży oraz kontaktu z klientem. Dzięki Plantarium odkryłam też jak bardzo lubię robić zdjęcia i ile radości sprawia mi sama stylizacja, czy też wymyślanie kadrów.

Twoja rada dla początkujących Twórców, to…?

Wierzyć w siebie! Wiara w swój produkt to podstawa sukcesu. Jeśli potrafimy o tym produkcie opowiedzieć i zrobić mu estetyczne zdjęcia to na pewno znajdzie się ktoś kto to doceni. Ważne aby zastanowić się nad wizerunkiem naszej firmy w internecie, czy jest on spójny. Ja polecam zainwestowanie w cyfrową lustrzankę i program do obróbki zdjęć. Nawet najpiękniejszy produkt nie będzie atrakcyjny dla naszych potencjalnych klientów jeśli zrobimy zdjęcia słabej jakości aparatem z telefonu.

 

 

Uchylisz rąbka tajemnicy i zdradzisz swoje plany na najbliższe miesiące?

Mam głowę pełną pomysłów, cały czas myślę jak zwiększyć sprzedaż internetową. Niedawno otworzyłam sklep stacjonarny na warszawskim Mokotowie, w którym można także odbierać zamówienia internetowe.
Chciałabym zająć się również wypożyczaniem roślin do sesji oraz na przeróżne eventy. Mam również plan, by samodzielnie tworzyć roślinne aranżacje dla klientów indywidualnych.

Podobał Ci się ten post? Podzielić się nim ze znajomymi:

Post przez Magdalena Chmielewska

napisał na 27.04.2017 - 11:30.

Comments